Stan czytelnictwa w Polsce: o czytelnikach, autorach, tłumaczach, rynku wydawniczym, polityce cenowej i dystrybutorach.
Regulamin forum
Info: tematy możliwe do przeglądania przez gości forum, dostępne indeksowanie dla bootów typu Google.
Info: tematy możliwe do przeglądania przez gości forum, dostępne indeksowanie dla bootów typu Google.
- tafta
- Posty: 357
- Rejestracja: 06-06-2026 18:51:04
- Lokalizacja: PL
Re: Stan czytelnictwa w Polsce: o czytelnikach, autorach, tłumaczach, rynku wydawniczym, polityce cenowej i dystrybutora
E-book ma same minusy. Korzystam z bookcrossingu, bo bywam regularnie w miejscach, gdzie w dobrym zwyczaju jest dzielenie się przeczytanymi pozycjami, a pliku tak zostawić nie można. Nie można go tez odsprzedać, a ja nowości, takie chwytliwe, zwłaszcza jak kupię w przedpremierze, odsprzedaje. Mnie dziwi to, że ludziom nie przeszkadza, że często za tę sama cenę dostają dużo mniej w zakresie możliwości dysponowania nabytym przedmiotem i w ogóle tego nie dostrzegają.
- marcin
- Posty: 18828
- Rejestracja: 25-07-2018 22:48:12
- Lokalizacja: PL
Re: Stan czytelnictwa w Polsce: o czytelnikach, autorach, tłumaczach, rynku wydawniczym, polityce cenowej i dystrybutora
@xyz
Kindle? Też mam
Obaj mocno przesadzacie. E-booki ani nie mają samych plusów, ani samych minusów. Dokładnie tak jak książki papierowe, też mają plusy i minusy.
Kindle? Też mam
Obaj mocno przesadzacie. E-booki ani nie mają samych plusów, ani samych minusów. Dokładnie tak jak książki papierowe, też mają plusy i minusy.
Jutro będzie nowy, długi dzień. Twój własny, od początku do końca. To przecież bardzo przyjemna myśl.
(Tove Jansson, "Tatuś Muminka i morze")
(Tove Jansson, "Tatuś Muminka i morze")
- xyz123
- Posty: 836
- Rejestracja: 28-07-2024 13:27:37
- Lokalizacja: Polska
Re: Stan czytelnictwa w Polsce: o czytelnikach, autorach, tłumaczach, rynku wydawniczym, polityce cenowej i dystrybutora
Tak, dokładnie.
Ale ja nie twierdzę, że eBook to same plusy - po prostu uważam, że plusy tutaj zdecydowanie przemawiają nad minusami.
Po prostu eBooki mają więcej plusów niż ksiąski, przynajmniej z mojej perspektywy.
- marcin
- Posty: 18828
- Rejestracja: 25-07-2018 22:48:12
- Lokalizacja: PL
Re: Stan czytelnictwa w Polsce: o czytelnikach, autorach, tłumaczach, rynku wydawniczym, polityce cenowej i dystrybutora
Ja czytam zarówno papier jak i kindla.
Papier w domu, kindla na wyjazdach i w podróży.
Papier w domu, kindla na wyjazdach i w podróży.
Jutro będzie nowy, długi dzień. Twój własny, od początku do końca. To przecież bardzo przyjemna myśl.
(Tove Jansson, "Tatuś Muminka i morze")
(Tove Jansson, "Tatuś Muminka i morze")
- marcin
- Posty: 18828
- Rejestracja: 25-07-2018 22:48:12
- Lokalizacja: PL
Re: Stan czytelnictwa w Polsce: o czytelnikach, autorach, tłumaczach, rynku wydawniczym, polityce cenowej i dystrybutora
A jeszcze co do cen, to xyz ma rację, trzeba polować na promocje. Zdarza się tak że ebook jest droższy niż książka papierowa (!) ale zdarza się też że można kupić za 1/4 ceny książki drukowanej.
Jutro będzie nowy, długi dzień. Twój własny, od początku do końca. To przecież bardzo przyjemna myśl.
(Tove Jansson, "Tatuś Muminka i morze")
(Tove Jansson, "Tatuś Muminka i morze")
- Hebius
- Posty: 20462
- Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
- Lokalizacja: Kętrzyn
Re: Stan czytelnictwa w Polsce: o czytelnikach, autorach, tłumaczach, rynku wydawniczym, polityce cenowej i dystrybutora
Całość:WP pisze:Miłoszewski o aferze z Hecą i polskich patologiach rynku. "Na świecie obowiązują standardy, a u nas nie"
Przemek Gulda, dziennikarz Wirtualnej Polski: Warto zapytać wprost: jaki problem mają z Hecą inne wydawnictwa? Czym im grozi jej działalność?
Zygmunt Miłoszewski, pisarz i wydawca: Nawet jak moje wszystkie plany wypalą, to pozostaniemy kameralnym wydawcą literatury, z wierną publicznością, ze stajnią kilkunastu autorów, jedną premierą miesięcznie, niewielkim katalogiem. Skalą nikomu nie zagrozimy. Ale jeśli udowodnimy, że funkcjonowanie w tym standardzie jest możliwe, możemy stać się elementem większej zmiany. Widocznie zmiana nie każdemu jest na rękę.
Przy okazji tej sytuacji na jaw wyszło wiele konfliktów i problemów skrywanych do tej pory. Jakie są, twoim zdaniem, największe patologie polskiego rynku wydawniczego?
Haha, mówiłeś "rozmowę zróbmy", a nie "książkę napiszmy". Przez dziesięć lat byłem w zarządzie Unii Literackiej, wiem dużo i jest to długa, smutna litania, więc może podam dwa przykłady. Jeden: nasi wydawcy podpisują lepsze umowy z zagranicznymi autorami, niż z nami. Bo na świecie obowiązują standardy, a u nas nie. Drugi przykład: nie chciałbyś wiedzieć, ile się faktycznie w Polsce drukuje i sprzedaje książek? Wszystko na tym dzikim rynku jest idiotycznie tajne, nikt nic nie wie, każdy każdego podejrzewa.
Jak z nimi walczyć? Czy jest szansa pokonać te patologie?
Żartuję, że polska literatura przetrwała zabory i komunę, to może rynek książki w XXI wieku też. Ale Rzeczpospolita musi w jakiś naprawdę elementarny sposób zaopiekować się polską literaturą. Państwo nas osierociło nie tylko na tle innych branż gospodarki, ale nawet na tle innych dziedzin kultury, którymi się opiekuje.
Tymczasem kultura to nasza tożsamość, ale też soft power, duma, marka, promocja państwa. Literatura i język mają tutaj miejsce szczególne jako spoiwo narodowego plemienia. Moim zdaniem nie zasługuje na osierocenie.
A jakieś konkretne rozwiązanie?
Najlepsze byłoby przekształcenie istniejącego Instytutu Książki (narodowej instytucji, zajmującej się obecnie przede wszystkim promocją polskiej literatury za granicą) w organizację na podobieństwo Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, która wspierałaby mocno cztery filary polskiej literatury: twórczynie i twórców, wydawnictwa, księgarnie i biblioteki.
Przecież nikt nie zrobi wielkiej reformy instytucji, która działa i władza ma z nią spokój.
Wiem, ale realne zmiany można wprowadzić szybko. Chociażby od ręki, jednym rozporządzeniem, kazać ujawnić nakłady i liczbę sprzedanych książek, rzucić trochę światła na ten rynek. To jest też super uzasadnione społecznie. Jak państwo ma prowadzić sensowną politykę czytelniczą, skoro nie wie, co Polacy kupują i czytają?
Można dofinansować biedne istniejące programy – ciężko uwierzyć, że w ministerstwie nie ma kasy, skoro jeden Teatr Wielki dostaje dwa razy więcej niż cała literatura. Można objąć honorowym patronatem ministerstwa Konwencję Krakowską, czyli kodeks dobrych praktyk między autorami i wydawcami, na którą żaden duży ani średni wydawca nawet nie spojrzał. Są to serio rzeczy leżące na stole, niewzbudzające emocji, do załatwienia jak nie w tydzień, to w miesiąc – zmieniając życie wielu utalentowanych osób na lepsze z dnia na dzień. Zamiast tego zabrano się za kontrowersyjną regulację rynku, która się moim zdaniem nie uda, ponieważ w roku wyborczym nie robi się rzeczy kontrowersyjnych.
Co ta afera mówi o przyszłości rynku wydawniczego w Polsce? W jakich barwach się ona, twoim zdaniem, rysuje?
Powtórzę: ten rynek wymaga działania, a nie łagodnego namysłu. My nie jesteśmy w fazie profilaktyki, że może kiedyś coś tam, porozmawiajmy. Polska literatura jest pacjentem na SOR-ze. W tej metaforze decyzja o założeniu Hecy to próba zastosowania eksperymentalnej terapii. Nie wiem jeszcze, czy zadziała, ale zamiast dalej opowiadać o chorobie, wolę sprawdzić w praktyce.
https://kultura.wp.pl/miloszewski-o-afe ... 496770720a
Siedząc po niskich brzegach babilońskiej wody,
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
- marcin
- Posty: 18828
- Rejestracja: 25-07-2018 22:48:12
- Lokalizacja: PL
Re: Stan czytelnictwa w Polsce: o czytelnikach, autorach, tłumaczach, rynku wydawniczym, polityce cenowej i dystrybutora
Pytanie o co chodzi z tym postulatem żeby "państwo wzięło literaturę polską pod opiekę". Mam nadzieję że nie chodzi o to aby pisarze dostawali coś w rodzaju stałej państwowej pensji 
Pytanie też kim są owe "utalentowane osoby". Mam nadzieję że nie mamy tutaj na myśli pisarzy piszących takie rzeczy których nikt nie chce kupować i czytać.
Pytanie też kim są owe "utalentowane osoby". Mam nadzieję że nie mamy tutaj na myśli pisarzy piszących takie rzeczy których nikt nie chce kupować i czytać.
Jutro będzie nowy, długi dzień. Twój własny, od początku do końca. To przecież bardzo przyjemna myśl.
(Tove Jansson, "Tatuś Muminka i morze")
(Tove Jansson, "Tatuś Muminka i morze")
- Hebius
- Posty: 20462
- Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
- Lokalizacja: Kętrzyn
Re: Stan czytelnictwa w Polsce: o czytelnikach, autorach, tłumaczach, rynku wydawniczym, polityce cenowej i dystrybutora
Mieliśmy przed wojną Polską Akademię Literatury
https://pl.wikipedia.org/wiki/Polska_Ak ... Literatury
Może być taka opieka, a może jakaś inna.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Polska_Ak ... Literatury
Może być taka opieka, a może jakaś inna.
Siedząc po niskich brzegach babilońskiej wody,
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
- Hebius
- Posty: 20462
- Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
- Lokalizacja: Kętrzyn
Re: Stan czytelnictwa w Polsce: o czytelnikach, autorach, tłumaczach, rynku wydawniczym, polityce cenowej i dystrybutora
Chyba nie warto zakładać osobnego tematu o polskich nagrodach literackich, więc wrzucę tutaj:
Mamy miesiąc na nadrobienie czytelniczych zaległości jeśli chcemy brylować w towarzystwie i po ogłoszeniu zwycięzcy móc powiedzieć coś w deseń "A tak, czytałem już, dobre, ale... " ewentualnie entuzjastycznie poprzeć werdykt jurorów jakimś "Zajebiste! To zdecydowanie najlepsza polska książka, jaka się ukazała w 2025 roku".Rynek książki pisze:Piątek, 4 września 2026
Finałowa siódemka Nike
Ogłoszono książki finalistki Nagrody Literackiej Nike. W finale znalazły się cztery powieści, reportaż, tom poezji oraz biografia. Gala już 4 października w gmachu Biblioteki Uniwersyteckiej w Warszawie.
Zwycięzca otrzyma 100 tys. zł i statuetkę zaprojektowaną przez Gustawa Zemłę. Swoją nagrodę przyznają też czytelnicy i czytelniczki „Gazety Wyborczej”, która jest współorganizatorem nagrody.
Tytuły, które mają szansę na nagrodę:
– Anna Bikont, „Nie koniec, nie początek”, wydawnictwo Czarne
– Dorota Grabek, „Zmartwychwstanki”, wydawnictwo Czarne
– Justyna Kulikowska, „Wnyki dla światła”, wydawnictwo WBPCiAK
– Krzysztof Łapiński, „Najmądrzejszy. Biografia Sokratesa”, wydawnictwo Agora
– Weronika Murek, „Urodziny”, Czarne
– Szczepan Twardoch, „Null”, wydawnictwo Marginesy
– Zyta Rudzka, „Tylko durnie żyją do końca”, wydawnictwo W.A.B.
Laureata wyłoni jury w składzie: Witold Bereś (przewodniczący), Anna Arno, Bogdan Białek, Andrzej Brzeziecki, Zbigniew Mentzel, Natasza Parzymies, Radosław Romaniuk i Katarzyna Sawicka-Mierzyńska.
Siedząc po niskich brzegach babilońskiej wody,
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
- tafta
- Posty: 357
- Rejestracja: 06-06-2026 18:51:04
- Lokalizacja: PL
Re: Stan czytelnictwa w Polsce: o czytelnikach, autorach, tłumaczach, rynku wydawniczym, polityce cenowej i dystrybutora
Jak miesiąc? Część pozycji to starocie, teraz pewnie już w taniej książce. Nie znam wszystkich pozycji, ale Murek to ma ponad rok, Rudzka z rok za moment, to to już dawno powinno być przemielone na makulaturę.
- Hebius
- Posty: 20462
- Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
- Lokalizacja: Kętrzyn
Re: Stan czytelnictwa w Polsce: o czytelnikach, autorach, tłumaczach, rynku wydawniczym, polityce cenowej i dystrybutora
Konkurs obejmuje książki autorów żyjących wydane w roku poprzednim, czyli najnowszy z tytułów mógł się ukazać w grudniu 2025.
Siedząc po niskich brzegach babilońskiej wody,
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
- tafta
- Posty: 357
- Rejestracja: 06-06-2026 18:51:04
- Lokalizacja: PL
Re: Stan czytelnictwa w Polsce: o czytelnikach, autorach, tłumaczach, rynku wydawniczym, polityce cenowej i dystrybutora
Czyli nagradzamy muzealne eksponaty. Spox
- Hebius
- Posty: 20462
- Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
- Lokalizacja: Kętrzyn
Re: Stan czytelnictwa w Polsce: o czytelnikach, autorach, tłumaczach, rynku wydawniczym, polityce cenowej i dystrybutora
Nagradzamy to, co warto czytać. Gdyby miały być nagradzane jedynie nowości, nagrodę trzeba by przyznawać chyba co miesiąc i pewnie zrezygnować z węglowego jury, a zatrudnić krzemowe.
Siedząc po niskich brzegach babilońskiej wody,
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
- tafta
- Posty: 357
- Rejestracja: 06-06-2026 18:51:04
- Lokalizacja: PL
Re: Stan czytelnictwa w Polsce: o czytelnikach, autorach, tłumaczach, rynku wydawniczym, polityce cenowej i dystrybutora
Przeciez to ziomki sobie te nagrody daje, warszawskie koterie, nic ważnego to nie jest, tylko tak ma wyglądać.
- Hebius
- Posty: 20462
- Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
- Lokalizacja: Kętrzyn
Re: Stan czytelnictwa w Polsce: o czytelnikach, autorach, tłumaczach, rynku wydawniczym, polityce cenowej i dystrybutora
Szczepan Twardoch po raz drugi zdobywa Nike Czytelników "Wyborczej".
https://wyborcza.pl/7,75517,33049590,ni ... wania.htmlWyborcza pisze:„Po lekturze »Nulla« nikt nie jest już tym, kim był przed" - napisał jeden z krytyków o powieści Szczepana Twardocha.
Książka Twardocha, opublikowana w 2025 roku przez oficynę Marginesy, zwyciężyła w Plebiscycie Nike Czytelników „Gazety Wyborczej". To głosowanie towarzyszące finałowi Nagrody Literackiej „Nike", której laureatkę lub laureata poznamy 4 października.
Bohaterem „Nulla" jest Koń, historyk po czterdziestce mieszkający w Warszawie. Gdy w lutym 2022 roku Rosja napada na Ukrainę, wyjeżdża z kraju, by – jak pisał w „Wyborczej" Dariusz Nowacki – „na ukraińskim froncie poszukać śmierci". Dlaczego Koń jedzie na wojnę? Czy to jego wojna? Twardoch powoli odsłania motywacje, którymi kierował się bohater powieści.
Wśród przodków Konia są też Polacy zamordowani na Wołyniu i ojciec, który, chcąc ochronić dzieci, postanowił zrobić z nich „normalnych ludzi", czyli „Europejczyków". To historyczne obciążenie nie daje spokoju bohaterowi, który szuka własnej, utraconej historii.
A jak wygląda życie w strefie null? „Nam pizda" – pierwsze zdanie „Nulla" – najlepiej opisuje to, co spotyka Konia. To powieść, która łączy w sobie reporterską pasję z zamiłowaniem do fikcji.
Siedząc po niskich brzegach babilońskiej wody,
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
- marcin
- Posty: 18828
- Rejestracja: 25-07-2018 22:48:12
- Lokalizacja: PL
Re: Stan czytelnictwa w Polsce: o czytelnikach, autorach, tłumaczach, rynku wydawniczym, polityce cenowej i dystrybutora
Opis zachęcający, dla mnie przynajmniej
Jutro będzie nowy, długi dzień. Twój własny, od początku do końca. To przecież bardzo przyjemna myśl.
(Tove Jansson, "Tatuś Muminka i morze")
(Tove Jansson, "Tatuś Muminka i morze")
- Hebius
- Posty: 20462
- Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
- Lokalizacja: Kętrzyn
Re: Stan czytelnictwa w Polsce: o czytelnikach, autorach, tłumaczach, rynku wydawniczym, polityce cenowej i dystrybutora
Bym zapomniał - Null zgarnął też główną Nike.
Siedząc po niskich brzegach babilońskiej wody,
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
- Hebius
- Posty: 20462
- Rejestracja: 18-07-2018 12:20:10
- Lokalizacja: Kętrzyn
Re: Stan czytelnictwa w Polsce: o czytelnikach, autorach, tłumaczach, rynku wydawniczym, polityce cenowej i dystrybutora
A tymczasem na naszym noblowskim poletku...
https://rynek-ksiazki.pl/aktualnosci/wy ... ych-pytan/Rynek ksiązki pisze:Poniedziałek, 12 października 2026
Wywiad z Olgą Tokarczuk odwołany z powodu „konfrontacyjnych” pytań
Planowany wywiad z Olgą Tokarczuk nie doszedł do skutku. Jak opisuje dziennikarz „Rzeczpospolitej” Adam Pantak w artykule opublikowanym 10 października, przedstawicielka Wydawnictwa Literackiego odmówiła przekazania noblistce przygotowanych pytań, uznając je za zbyt konfrontacyjne.
Rozmowa miała dotyczyć nowej powieści pisarki „Świat jest za dużo”, której premierę zaplanowano na 14 października. Dziennikarz przygotował 25 pytań dotyczących m.in. interpretacji twórczości Tokarczuk, filozoficznych założeń jej prozy, teatralnych adaptacji oraz stosunku autorki do sztucznej inteligencji.
Według relacji autora, zastrzeżenia wydawnictwa dotyczyły m.in. pytań o nadmiar metafor w powieści, jej baśniowy charakter oraz inspiracje filozoficzne. W późniejszej pisemnej odpowiedzi wydawnictwo wyjaśniło, że pytania wykraczały poza zakres tematyczny ustalony przed lekturą książki.
„W pisemnej odpowiedzi od wydawnictwa czytam, że przesłane przeze mnie pytania odbiegają od zakresu tematycznego, który nakreśliłem przed lekturą 'Świata jest za dużo’ i z tego powodu nie trafią do noblistki. O konfrontacyjnym tonie tym razem nie ma ani słowa. Święte prawo wydawnictwa i autora odmówić wywiadu. Problemem nie jest jednak to, co komu wolno, co wypada albo co jest od kogo oczekiwane. Istota opisywanej przeze mnie sytuacji tkwi gdzie indziej. To radykalne zamknięcie możliwości dialogowania, konfrontowania jednej z najważniejszych polskich intelektualistek z jej własnymi tezami albo tym, jak można je czytać. (…) Historię nieodbytego korespondencyjnego 'wywiadu’ przytaczam jednak nie po to, by się państwu pożalić na los dziennikarza. W tym przykładzie widać bowiem doskonale istotę choroby trawiącej polskie życie intelektualne. Dociekliwość bywa nazywana atakowaniem, potrzeba klaryfikacji czepianiem się o słówka, pytania zbudowane na dialektycznym modelu teza – antyteza sprowadzaniem poglądów polemisty do absurdu. Z założenia celem każdego pytającego, który wychodzi poza gładkie formułki, jest zaoranie, zgrillowanie, ośmieszanie pytanego. Tak karykaturalny obraz przybrał współczesny dyskurs intelektualny. Bywają państwo na festiwalach literackich i przysłuchują się prowadzonym tam panelom? Do uczestnictwa w nich niemal zawsze zaprasza się identycznych sobie rozmówców albo przynajmniej tych, którzy jak ognia boją się jakiejkolwiek między sobą niezgody. Widzowie są wówczas skazani na przyglądanie się spijaniu z dziubków i poklepywaniu po plecach. Towarzystwo wzajemnej adoracji bawi się przy tym świetnie, przynajmniej w teorii, bo nie wierzę, że choć trochę nie doskwiera mu nuda zionąca z przymusu mówienia w kółko tego samego” – pisze Adam Pantak.
Siedząc po niskich brzegach babilońskiej wody,
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
A na piękne syjońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić, jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
- tafta
- Posty: 357
- Rejestracja: 06-06-2026 18:51:04
- Lokalizacja: PL
Re: Stan czytelnictwa w Polsce: o czytelnikach, autorach, tłumaczach, rynku wydawniczym, polityce cenowej i dystrybutora
My jedziemy po autograf i książkę. Zdobycie 10 biletów kosztowało mnie sporo zachodu (idziemy paczką), bo dawali po 2 bilety na osobę. Wliczając dojazd straciłem na to cały dzień.
- tafta
- Posty: 357
- Rejestracja: 06-06-2026 18:51:04
- Lokalizacja: PL
Re: Stan czytelnictwa w Polsce: o czytelnikach, autorach, tłumaczach, rynku wydawniczym, polityce cenowej i dystrybutora
Przy obecnych cenach paliwa to kosztowna impreza się zrobiła, z tą premierą "Świata jest za dużo", bo przejazd i parkingi x2 trzeba liczyć a i książka pewnie będzie w cenie okładkowej na spotkaniu.