Nowa nieudana gejowska płyta Troye Sivana właściwie o niczym https://www.youtube.com/watch?v=mFA1P8Z ... KVGHzK8a7Q której nie ratuje nawet kolaboracja z Madonną (poprzez dyskretne wplecenie linii melodycznych z jej płyty Music). Chaotyczny misz-masz zlewających się ze sobą brzmień i stylów, pomieszanie z poplątaniem. Nic nie zachwyca, co najwyżej urywki niektórych utworów są cokolwiek interesujące...mając to na uwadze, dwuznaczne teksty i seksualizacja teledysków stanowią jedynie krótkotrwały wabik. Kończąc w konwencji albumu - z mojej strony one night stand, nic więcej z tego nie będzie...